© 2023 by The Beauty Room. Proudly created with Wix.com

My Pick:

The shortest night of the year- adventure with the PinUp Star and the Polish Burlesque Queen.

July 5, 2016

1/3
Please reload

Search By Tag:
Please reload

{PL} ´Retro´ marki-przeglad cz.I.

January 30, 2017

 

Przez ostatnie kilka lat wymienilam moja szafe dokumentnie.

Ubrania z sieciowek powedrowaly do potrzebujacych, a ja stopniowo zaczelam wypelniac polki i wieszaki retro-inspiracjami.

 

Internet pelen jest platnych notek na blogach najbardziej popularnych modelek Pin-Up, ale czy zawsze ich recenzje sa zgodne z rzeczywistoscia?

Czesto mozna sie pogubic w tym wszystkim i nielatwo znalezc rzetelne informacje.

 

Mnie samej, pomimo iz zanim kupie ubrania ktorejs z ´retro´marek, staram sie je mierzyc w sklepie, ktory oferuje ich kolekcje, zdarzyly sie wpadki. Czasem dosc kosztowne ;)

 

Zatem chcialam Wam dzisiaj przyblizyc zawartosc mojej szafy, marki, ktore w niej znajdziecie oraz polecic te, ktore zasluguja na uwage (a nie dostaly sie jeszcze na moje wieszaki ;) ).

Dzis tylko o ciuszkach, w nastepnym poscie: buty.

 

Skupie sie na:

-dostepnosci (beda to sklepy glownie zagraniczne, jesli mozecie mi podopowiedziec gdzie kupic je w PL, bede wdzieczna).

-kroju

-rozmiarach oraz jak dany ciuszek na mnie lezy

-materialach

-cenie.

 

KING LOUIE

Holenderska marka, ktora powoli wchodzi na zagraniczne rynki. 

Zaczynam od nich, poniewaz wlasnie od King Louie pochodzily moje dwie pierwsze sukienki a la retro.

Gdzie kupic?

Sporo mozna kupic w Zalando, ostatnio TopVintage wprowadzilo ich klasyczna kolekcje, ale najwiecej jednak znajdziemy na oficjalnej stronie sklepu: >>LINK<<

Kroje

Jesli chodzi o kroje, to sa chyba najbardziej wspolczesne ze wszystkich, jakie mam w szafie.

Luzno nawiazuja do stylow lat 50tych, 60tych i 70tych.

 

Rozmiary

Od XS do XL.

Powiem tak: dwie sukienki, jakie posiadam leza na mnie bardzo srednio (zdjecia ponizej). Przyczyna jest bardziej to, ze sa one skrojone z bardziej wspolczesny sposob, wiec moje ksztalty nie bardzo sie w nich odnajduja.

Natomiast obie sa w rozmiarach L (ktory najczesciej kupuje), wiec powiedzialabym, ze rozmiarowka jest prawidlowa.

 

Materialy

Mile w dotyku i bardzo rozciagliwe.

Sklad:

Pierwsza z brzegu spodnica: 65% wiskozy, 25% ortalion, 10% elastan.

Bluzeczka z kokarda: 88% poliester, 12% elastan

Sweterek: 70% bawelna, 20% wiskoza, 10 jedwab

Sukienka: 95% wiskoza, 5% elastan

 

Cena:

Od 30 euro za koszulke z krotkim rekawem do 100 euro za sukienke.

 

Czy warto?

Moim zdaniem jest duzo wiecej, lepiej skrojonych i lepszych gatunkowo ciuszkow dostepnych na rynku.

Jesli natomiast chcecie wprowadzic do swojej garderoby elementy przypominajace retro, ale ciagle wygladajace wspolczesnie, King Louie ma zdecydowanie duzo do zaoferowania.

 

 

Hearts and Roses

Brytyjska marka, ktora zaczela swoja przygode, jak wiele marek, w Camden w Londynie.

W ich ofercie znajdziemy cos dla stylu gotyckiego, ale takze Pin-Up i Rockabilly.

 

Gdzie kupic?

Ciuszki od nich sa dostepne w polskim sklepie online: Brit Style.

Jesli nie znalazlyscie w ich ofercie nic, co Was zainteresowalo Hearts and Roses sa dostepni w wiekszosci sklepow online: TopVintage, Succubus, Lucky Lola.

Jest ich tez sporo na brytyjskim Amazonie i Ebayu.

 

Kroje:

Jesli chodzi o te, ktore kierowane sa do PinUpek i Rockabilly, sa zdecydowanie inspirowane latami 50tymi. Feria barw, kwiatow, kropeczek, grochow. Piekne, rozkloszowane sponice oraz podkreslajace ksztalty olowkowe kroje.

 

Rozmiary:

Od XS do 6XL (Polski odpowiednik jak podaje producent: 52).

Oferuja takze sukienki dla dziewczynek 3/4 lata do 11/12 lat.

 

Wszystkie moje sukienki sa w rozmiarze L (UK14), wiec nie zauwazylam, zeby byly jakies niescislosci w rozmiarowce.

 

Sukienki te nie leza idealnie (szczegolnie jesli posiadamy bardziej obfity biust i zdecydujemy sie na model z wydziwianym dekoltem;)), ale sa przjazne biusciastym i wygodne w noszeniu.

Materialy:

Wiekszosc sukienek to 97% bawelny i 3% elastanu.

Sweterki: 70% wiskozy, 30% nylon.

 

Cena:

Po szybkim przejrzeniu BritStyle, za sukienke musimy dac okolo 200zl. 

Wiekszosc moich pochodzi z przecen, poniewaz nie uwazam, ze sa warte 50 euro.

 

Czy warto?

Jak napisalam powyzej: warto, ale lepiej polowac na nie w obnizonej cenie (Amazon, Ebay, Lucky Lola Shop).

Druk na bawelnie jest naprawde intensywny i nie traci koloru nawet po praniu.

Ciuszki sa wygodne i zdecydowanie godne polecenia, jako pierwsze spotkanie ze stylem retro.

 

Voodoo Vixen

 

Kolejna brytyjska marka z siedziba w Londynie. Chwali sie tym, ze maja swoich projektantow takze w Los Angeles.

Ostatnio wspolpracowali z Chicago Chic, ktora zaprojektowala dla nich 2 sukienki.

 

Ciekawe, kolorowe, czasem szalone wzory.

 

Gdzie kupic?

Po raz kolejny, najlepiej na stronie sklepu: http://www.voodoovixen.co.uk/index.php/​ 

Po pierwsze mamy najwiekszy wybor, po drugie ceny sa nizsze i czesto produkty (jak to bywa z wiekszoscia brytyjskich sklepow online) sa przecenione, wiec mozna upolowac cos fajnego za okolo 100zl! :)

 

Kroje:

Inspirowane latami 40tymi, 50tymi, chociaz dlugosci sukienek a la lata 50te sa krotsze, niz mozna by sie spodziewac (dlugosc do kolan lub troche przed).

 

Rozmiary:

Vixen: S-XL

Vixen Curve: 1XL-4XL.

 

Ja wszytskie ciuszki (topy, sukienki i sweterki) mam w rozmiarze L, wiec znowu: true to size.

 

 

Materialy:

Podobnie jak Hearts and Roses: wiekszosc sukienek to 97% bawelna, 3% elastan, ale zdarzaja sie tez 100% poliester.

Sweterki: 70% wiskoza 30% nylon.

 

Cena:

Regularne ceny: od 25 funtow za top do 80 funtow za plaszcze. Srednia cena sukienki to: 45 funtow.

 

Czy warto?

Moim zdaniem tak. Uwielbiam ich topy i sweterki. Sa inne, ciekwe i dodaja humoru, czasem powaznym stylizacjom. Ceny tez nie zrujnuja domowego budzetu.

 

 

 

 

 

 

 

 

Zarowno sweterek jak i top po lewej to Voodoo Vixen

 

 

Daisy Dapper

 

Szwedzka marka powstala w 2009 roku, z siedziba w Sztokholmie. Pierwsza z wymienionych powyzej, ktora ma ´twarz´- wlascicielke marki mozemy zobaczyc na oficjalnej stronie sklepu: http://www.daisydapper.com/en/page/about-us.html

 

Gdzie kupic: oficjalna strona, sklep stacjonarny w Sztokholmie, TopVintage, SeventyOne, Succubus

 

Kroje:

Marka reklamuje sie jako inspirowana latami 50tymi. Faktycznie sa. Jesli szukacie sukienek podobnych do tych z Mad Men, to dobrze trafilyscie. 

 

Rozmiary:

XS-XXXL.

Po raz kolejny moj rozmiar to L i wszystkie jej sukienki leza na mnie jak ulal. W modelach olowkowych czuje sie jakby byly moja druga skora!

Materialy:

Sukienki sa dosc rozciagliwe i niesamowicie przyjemne w noszeniu. Materialy sa bardzo delikatne.

Sklad sukienki: 62% bawelna, 35% poliester, 3% lycra.

 

Cena:

Zdecydowanie nie na kazda kieszen i nie sukienki na co dzien, poniewaz ceny nie spadaja ponizej 100euro w trakcie przecen, a regularne ceny to mniej wiecej 140 euro.

 

Czy warto?

Pomimo ceny, warto! Sukienki te, nawet prane w pralce, nie traca koloru ani fasonu. Uszyte sa naprawde porzadnie i w sposob, ktory podkresli kazdy typ sylwetki.  

 

 

The Pretty Dress Company

 

Moja ukochana brytyjska marka. Dla nich moge nie jesc slodyczy i nie pic ulubionego wisniowego piwa miesiacami, zeby tylko odlozyc na kolejna pieknosc z ich kolekcji ;)

 

Piekne, stylowe modele, ktore pozwola Ci poczuc sie jak dama podczas wyscigow konnych w Ascot. 

 

Gdzie kupic?

Nie sa dostepne w wielu sklepach, dlatego najlepiej udac sie do ich sklepu online: http://www.theprettydresscompany.com .

Przeceny roznych modeli trwaja u nich caly rok. Jesli interesuje nas dany model, a nie ma go juz w sklepie, warto polubic ich strone na Facebooku, gdzie pojawiaja sie informacje o powrotach ulubionych modeli oraz czeste kody promocyjne.

 

Kroje:

Piekne, klasyczne style przywodzace na mysl lata 40te i 50te.

Raczej nie na co dzien, a wieksze wyjscia.

 

Rozmiary:

Europejskie: 34-44, brytyjskie 8-18.

 

Wszystkie moje pieknosci sa w rozmiarze 14, wiec powiedzialabym, ze opisy na stronie odpowiadaja rzeczywistym wymiarom.

Mimo,ze Pretty Dress umiescilo info na swojej stronie, ze ich rozmiary sa raczej mniejsze od tych w sieciowkach.

 

Materialy:

Wiekszosc to bawelna satynowa, ale sa tez takie ktore maja 70% wiskozy, 27% nylon i 3% spandex.

Nie wolno ich prac w pralce- tylko pralnie chemiczne. 

 

Cena:

Najtanszy model to 75 funtow, najdrozszy ponad 300. Zdecydowanie polecam przeceny! 

 

Czy warto?

Warto! Bez dwoch zdan! Kazda z tych sukienek lezy idealnie i daje niezapomniane poczucie luksusu.

 

Koniec czesci pierwszej :)

 

Czekam na Wasze komentarze i informacje, gdzie te ubrania mozna dostac w Polsce.

 

Please reload