© 2023 by The Beauty Room. Proudly created with Wix.com

My Pick:

The shortest night of the year- adventure with the PinUp Star and the Polish Burlesque Queen.

July 5, 2016

1/3
Please reload

Search By Tag:
Please reload

Viva Las Vegas Rockabilly Weekend- wrazenia i poradnik cz.I

May 9, 2017

 

 

Minal juz prawie miesiac od Viva <ociera lzy chusteczka>.

Ten rok byl szczegolny, jako, ze byla to 20sta rocznica festiwalu, a dla nas pierwszy raz!

Organizatorzy zapewniaja, ze kolejne lata beda jeszcze bardziej spektakularne...ale do rzeczy.

 

Na poczatek chcialam Wam opisac, jak wygladaly dla nas te dni, a nastepnie zebrac garsc wskazowek, zeby ten weekend byl nie tylko niezapomniany (taki bedzie bez wzgledu na wszystko), ale takze zebyscie mogli sie do niego dobrze przygotowac i faktycznie skorzystac z niego w pelni!

 

Jesli czytaliscie moj ostatni wpis na temat Pokazu Mody dla Prettie Lanes (>>click<<), to wiecie, ze do Vegas dotarlam w srode, zeby spotkac sie z projektantka na ostateczna przymiarke.

 

Dygresja;) : Nie bylo nam latwo opuscic piekne Palm Springs i nastepnym razem, na pewno zostaniemy tam dluzej niz jedna noc! Jesli macie okazje zwiedzic inne miasta przed lub po Viva, Palm Springs i Los Angeles powinny sie zdecydowanie znalezc na Waszej liscie!

 

Po przymiarkach, udalismy sie do hotelu The Orleans, w ktorym odbywal sie festowal, zeby odebrac nasze bransoletki i torbe z prezentami, z okazji 20lecia! <3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bilety, jakie dla nas kupilam nazywalay sie High Roller Pass i mialy nam zapewnic wejsciowki na wszystkie interesujace nas wydarzenia. Czy zapewnily, o tym ponizej. 

(Przyjezdzajac na Viva w inne dni, warto zobaczyc w jakich godzinach wydawane sa bransoletki, poniewaz stanowiska nie sa dostepne caly dzien.)

 

Juz w srode mozna bylo spotkac bardzo wiele osob, ktore widac bylo, ze przyjechaly na Viva. Reszta gosci hotelowych spogladala na nas z duzym zaciekawieniem ;)

 

Pierwsza rzecz, jaka mnie uderzyla to to, ze obsluga hotelu/recepcja nie ma totalnie pojecia, gdzie znajduja sie jakie sale. Okazuje sie, ze wszystkie pomieszczenia zmieniaja swoje nazwy na czas festiwalu i nikt nie informuje o tym pracownikow.

Nikt nie pomyslal takze o stworzeniu mapy dla nas,uczestnikow, co uwazam jest naprawde na minus, jesli chodzi o organizacje.

The Orleans nie jest malym hotelem i jesli zalezy Ci na dostaniu sie z jednego miejsca na drugie w krotkim czasie, przygotuj sie na minimun 10 minutowy spacerek z jednego konca na drugi.  

 

Kolejna rzecza, ktora uderzyla mnie po nosie, doslownie, jest to, ze palenie w srodku kasyna jest dozwolone!

Przygotuj sie zatem na to, ze przemieszczajac sie po hotelu np. z koncertu na Burleskowe Bingo, bedziesz przechodzic przez chmure dymu.

 

Przegladajac program, mamy wrazenie, ze wszystko zaczyna sie w czwartek.

 

W rzeczywistosci ´prawdziwa Viva´ zaczyna sie w piatek okolo poludnia, a konczy w Niedziele po poludniu.

Czwartek jest dniem, w ktorym warto dokladnie przejrzec program calego weekendu, przespacerowac sie po hotelu, zeby wiedziec gdzie co sie znajduje i skorzystac, z tego, ze ciagle nie wszyscy sa na miejscu.

W tym dniu warto isc na Burleskowe Bingo (mniej ludzi-wieksza szansa na wygranie nagrod;))

 

i zrobic sobie tatuaz (oczywiscie umowiajac sie miesiace wczesniej przed Viva ;)), jesli masz ochote na permanentna pamiatke u jednego z artystow lub zagrac w kregle ;)

 

Najgoretszym wydarzeniem czwartku jest otwarcie dwoch sal konferencyjnych ze sprzedawcami vintage i reprodukcji. Sale otwieraja sie o 17tej, natomiast chetni gromadza sie pod drzwiami juz po 15stej, zeby miec pewnosc, we beda wchodzic jako pierwsi.

Cale szczescie, ze wchodzic moga tylko uczestnicy, ktorzy wykupili High Roller Pass.

Inaczej nie daloby sie tam w ogole poruszac!

Szczerze, to odradzam wpadanie po zakupy tego dnia, a juz na pewno nie w momencie otwarcia. Ilosc ludzi skutecznie uniemozliwia dokladne przyjrzenie sie produktom, nie wspominajac o mozliwosci zmierzenia ubran!

Warto tutaj zaznaczyc, ze wiekszosc sprzedawcow nie ma przymierzalni. Pozostaja zatem 2 rozwiazania: toaleta lub maslane oczka do sprzedawcow, ktorzy przymierzalnie posiadaja i liczenie na ich dobra wole. Kolejki do takich przymierzalni sa ogromne, wiec lepiej tego dnia zaopatrzyc sie w dodatki ;)

 

Po zakonczeniu prob do pokazu, jakie mialy miejsce w czwartek po poludniu i krotkiej sesji zdjeciowej pod aligatorami ;), stwierdzilam, ze najlepszym pomyslem jest wybrac sie poza hotel na zakupy.

Jednym z najslawniejszych retro-miejsc w Vegas jest galeria handlowa Charleston Antique Mall.

Wiecej na temat zakupow Vintage bede pisac w osobnym poscie ;)

 

Wieczorem zostalismy zaproszeni na kolacje do najlepszej restauracji ze stekami w miescie. Wchodzac do srodka ma sie wrazenie, ze cala Viva tu jada :D Wszyscy ubrani byli bardzo szykownie, prawie jak na gale rozdania Oskarow!

Milo bylo sie wyrwac na chwile z tego hotelowego zawrotu glowy.

 

 

Piatek zaczyna sie od kolejnego kolejkowego szalenstwa! Tym razem po bilety na show burleski. Co prawda tylko posiadacze High Roller Pass maja prawo do otrzymania biletu, ale mimo wszystko trzeba sie w tej kolejce ustawic, bo liczba miejsc jest ograniczona i nie kazdy bedzie mogl zobaczyc wieczorne pokazy.

Kolejka zaczela sie formowac od 6.30 rano! Szalenstwo totalne!

Ja o tej porze zaczynam sie szykowac do pokazu, jako ze o 9 mam sie stawic na probe generalna. W duchu chlipam sobie ciuchutko, ze nie bede miec szansy zobaczenia Dity po raz kolejny, no ale coz, zobowiazania przed przyjemnosciami!

 

Po skargach jakie wplynely do ogranizatorow po tej edycji, podobno od przyszlego roku nie bedzie juz dodatkowych biletow i kolejek. Oby!

 

Kiedy docieram do hotelu 8.55, widze znaczaca roznice pomiedzy sroda a piatkiem! Szalenstwo sie zaczyna, The Orleans zostaje przejety przez Rockabilly/Retro/Pin-Up maniakow, a ja czuje sie jak w domu! W koncu tyle cudnie ubranych osob wjednym miejscu!

Biorac udzial w pokazie mody lub konkursie Pin-Up, nie jestes w stanie w pelni cieszyc sie Viva. Wiele rzeczy mnie ominelo i rozmawiajac z innymi uczestnikami, wiem, ze gdyby nie proby to bylabym albo na zajeciach tanca albo Pin-Up Academy, ktore odbywaly sie wczesnym popoludniem!

 

Jesli chodzi o pokaz mody, to byl on ustalony na godzine 12.00. Samo poludnie. Myslalam, ze wiekszosc osob bedzie w tym czasie poza hotelem lub w trakcie obiadu, ale okazalo sie, ze sala byla pelna!

Czy warto wybrac sie na ten pokaz? Jesli jestes fanem mody, na pewno!

Poluj takze na modelki po pokazie! Ktoras z nich moze byc przyszla Miss Viva Las Vegas albo juz ma ten tytul na swoim koncie, jak Ginger Watson, ktora paradowala razem ze mna dla Prettie Lanes <3 

 

 

 

 

 

 

Po pokazie poszlismy na szybki obiad i wrocilismy do hotelu, zeby sie przebrac w wieczorne stroje.

Kolejnym wydarzeniem, w jakim chcielismy wziac udzial bylo spotkanie wszystkich kandydatek do konkursu Miss Viva oraz Burleski, a takze krotki pokaz na temat filmu dokumentalnego, jaki zostal nakrecony na temat Viva i uczestniczek konkursu z poprzednich lat.

 

Spotkanie kandydatek i finalistek zaczynalo sie o 17.00 i mialo potrwac do 19.00.

Z opisu, jaki podano nam na grupie na Facebooku, ktora zalozona byla tylko dla uczestniczek, wynikalo, ze ma to byc spotkanie dla nas, zebysmy sie mogly wszystkie poznac, po tych miesiacach wymiany postow!

Jak sie okazalo, do Orleans dotarlismy o 17.30 i drzwi otwarte byly dla wszystkich z High Roller Pass.

Spotkalo sie to z duzym zaskoczeniem wszystkich uczestniczek, wiele z nich o 17.30 juz bylo poza sala DeLuxe, wiec nie mialam szansy z nimi zamienic ani pol slowa, ale udalo mi sie poznac ze wszsytkimi kobietkami, z ktorymi w jakis sposob sie zzylam w tym czasie!

Z niektorymi nawet strzelic sobie fotki (tak, tak, jestem straszna jesli chodzi o dokumentowani takich momentow :/)!

 With one of the finalists and a sweetheart that took care of us during our Viva time: Lady Lipstick

 

Here with Lillian Love:

With Lily White

 

 

 

W miedzy czasie przeprowadzono takze konkurs na sobowtora Bettie Page, o ktorym nigdzie w programie nie ma nawet mowy!

 

 

 

Zapytalam pozniej glowna organizatorke, dlaczego nie jestesmy same i w odpowiedzi uslyszalam, ze pierwsze 30min bylo tylko dla nas, a pozniej chcieli dac szanse publicznosci na poznanie finalistek.

 

W moim odczuciu nie dano tej szansy nikomu, jako, ze nawet nie zaprezentowano dziewczyn, ktore w finale sie znalazly, a powiedzmy sobie szczerze, zdjecia czasem przeklamuja rzeczywistosc!

Moim zdaniem ten punkt programu mogl byc zorganizowany duzo lepiej i z wieksza uwaga na nasze potrzeby i faktyczna promocje finalistek.

 

Interesujace bylo uczestniczenie w projekcji dokumentu na temat konkursu Pin-Up oraz zobaczenie wszystkich jego gwiazd na zywo!

 

 

Po projekcji wrocilismy do hotelu przebrac sie po raz kolejny, poniewaz zaraz przed pokazem mody okazalo sie, ze wszystkie modelki w nim uczestniczace, dostaja bilety na pokaz Dity! Jupi!!!

 

Drzwi mialy otworzyc sie o 11 wieczorem, wiec dojechalismy do Orleans o 10.30. Dowiedzielismy sie, ze musimy sie ustawic w kolejce! Kolejna kolejka!

 

 

O 11 wszyscy zaczelismy sie rozgladac i zastanawiac, kiedy zostaniemy wpuszczeni.

Kolejka za nami powiekszala sie z kazda minuta.

Jedynym pocieszeniem z tego calego czekania byla mozliwosc integracji z innymi osobami i zobaczenie modelek, ktore znam tylko z Instagrama lub Facebooka, na zywo. Tess Holliday, razem z mezem stala zaraz za nami! :O

 Jedna z modelek, ktora brala udzial w pokazie dla Fran poprosila mnie o zdjecie na jej bloga <3 Wpis mial dotyczyc najciekawszych stylizacji z Viva. Mozecie go zobaczyc tutaj: http://perfectlypinnedup.com/some-favorite-fashions-from-viva-las-vegas-20/

 

Pokaz mial zaczac sie o 11.30, a drzwi otworzono dopiero o polnocy! Czekalismy nastepne czterdziesci minut, zanim zaczal sie pokaz.

Bedac grzeczna dziewczynka, zastosowalam sie do zalecen organizatorow i nie zabralam ze soba aparatu, wiec poniwej bede sie posilkowac zdjeciami innych widzow ;)

 

 

Dita byla zjawiskowa! Jak zawsze! Przed pokazem mody widzialam jej mechanicznego byka za kurtyna, wiec wiedzialam, ze to bedzie jeden z aktow. Kolejnym byl kieliszek!

Ta kobieta jest po prostu kwintesencja elegancji i artyzmu!

 

Jej pokaz otworzyl i zamknal wieczor. W miedzy czasie wystapily inne performerki i musze powiedziec, we wiekszosc z nich nie przypadla mi do gustu. Przed pokazem slyszelismy, ze amerykanska burleska mocno rozni sie od Europejskiej. Jak sie okazuje, europejska ma w sobie wiecej humoru i kokieterii niz wulgarnosci.

 

Pokaz skonczyl sie okolo 3 nad ranem, wiec jedynym rozsadnym rozwiazaniem po dni pelnym TAKICH wrazen, bylo udanie sie do hotelu i zasniecie ;)

 

W kolejnym poscie opisze Wam Sobote i niedziele oraz zbiore wszystkie praktyczne wskazowki, ktore gdybym sama znala przed wyjazdem, pomoglyby nam ogarnac ten caly chaos ;)

 

Please reload