© 2023 by The Beauty Room. Proudly created with Wix.com

My Pick:

The shortest night of the year- adventure with the PinUp Star and the Polish Burlesque Queen.

July 5, 2016

1/3
Please reload

Search By Tag:
Please reload

{EN/PL} One year in Poland/Rok w Polsce

August 14, 2018

 

Exactly one year ago, we took all our stuff plus two cats and started travelling to Kraków, to change our lives completely.

There is so many things that happened over the past 12 months, that thinking of it makes me dizzy :D

But I will summarize it later.

First I would like to tell you the reason we decided to leave Belgium. It is going to be a loooong and in some parts, drastic post, so hold on to your chairs.

if you just want to read the summary or see the pictures I invite you to scroll till the bottom.

 

Dokładnie rok temu spakowaliśmy cały nasz grajdołek plus dwa koty i wyruszyliśmy do Krakowa, żeby odmienić nasze życia kompletnie.

Tyle się stało w ciągu tych ostatnich 12 miesięcy, że aż kręci mi się w głowie :D

Podsumowanie napiszę poniżej, teraz chciałabym zacząć od powodu dla którego opuściliśmy Belgię.

Będzie to długi i miejsacmi drastyczny post, więc trzymajcie się mocno oparć swoich foteli.

Jeśli masz ochotę tylko przeczytać podsumowanie lub zobaczyć zdjęcia, zapraszam Cię na sam koniec wspisu!

 

My adventure with Belgium started in 2011. From the beginning I lived in Brussels: the Capital City of Europe, where expectations I had faced reality and slapped me in a face from the day one.

I have faced racism (we lived in the Turkish neighborhood first and I have been called many names by the locals just because I have not been in a company of a man or wore the scarf on my head) on a regular basis, ignorance towards Poland (I have been asked many times by Belgians if Poland is in the European Union) and mobbing in most of the places I worked in.

Brussels is one of the most filthy and dangerous places I have ever been to in Europe, so my experience over there was, too put it nice words, unpleasant. One might ask why did I stay so long? The only reason was my hubby, that wanted to finish his studies and then gain some experience before we decide to move anywhere else.

 

Moja przygoda z Belgią rozpoczęła się w 2011 roku. Od początku mieszkałam w Brukseli: Stolicy Europy, gdzie moje oczekiwania szybko zostały zweryfikowane przez rzeczywistość i uderzyły mnie obuchem w twarz.

Doświadczyłam rasizmu (pierwsze nasze mieszkanie było w dzielnicy Tureckiej, gdzie co dzień słyszałam wyzwiska pod swoim adresem, ponieważ nie było obok mnie mężczyzny i nie noszę okrycia głowy), ignorancji w stosunku do Polski (zapytano mnie w urzędzie pracy, czy Polska jest w ogóle w Unii, czy potrzebuję pozwolenia na pracę? Natomiast w agencji pracy od razu usłyszałam, zanim ktokolwiek spojrzał na moje CV, że nie potrzebują sprzątaczek...) oraz mobbingu w większości miejsc, w jakich pracowałam.

Bruksela to jedno z najbrudniejszych i niebezpiecznych miast, jakie zwiedziłam w Europie, więc moje doświadczenie tam było, żeby ubrać to w ładne słowa: mało przyjemne.

Zadajecie sobie na pewno pytanie: dlaczego zostałam tak długo? Powodem był mój mąż, który chciał ukończyć studia, a potem zdobyć trochę doświadczenia zawodowego zanim wyjedziemy.

 

But none of those reasons really forced me to move till the 22nd of March 2016, when the terrorist attacks happened at the airport and the metro station.

The metro station that I was getting off every single day to go to work...

That day changed my life and broke something in me, that completely blocked me for Belgium and my future over there.

 

Żaden z tych powodów nie był na tyle poważny, żebym faktycznie zaczęła myśleć o szybkiej przeprowadzce, aż do 22go marca 2016, kiedy bomby wybuchły na lotnisku oraz stacji metra w Brukseli.

Stacji metra zaraz koło mojej pracy, gdzie wysiadałam każdego dnia...

Tego dnia coś we mnie pękło i zabiło jakiekolwiek wizje mieszkania w Belgii i wiązania z nią przyszłości.

 

The only reason why I was not on that metro that exploded was: sunny day.

It might sound silly but if you ever lived in Belgium, you know, they do not get that many sunny days in Spring, so instead of metro I chose the bus to enjoy the weather a little bit.

This bus was the line that goes between the airport and the European Quarter.

The moment I jumped in it I knew something was wrong.

People around me were shacking, crying, calling their jobs or relatives saying they are ok or to inform that they could not find somebody at the airport.

I started listening and then called my husband to ask, if he knows what happened. I heard from him, that there was a terrorist attack at the airport, people died...

I froze.

 

Jedynym powodem, dla którego nie byłam wtedy w tym metrze, które wybuchło była: ładna pogoda.

Może się to wydawać śmieszne, ale ktokolwiek mieszkał w Belgii wie, że na wiosnę mało jest słonecznych dni, więc zamiast metrem, pojechałam autobusem.

Linia ta kursuje między lotniskiem a dzielnicą europejską.

W momencie, kiedy wsiadłam na pokład, wiedziałam, że coś jest nie tak.

Ludzie wokół mnie byli roztrzęsieni, płakali, dzwonili do swoich krewnych lub pracy, z informacjami, że nic im nie jest lub że nie mogli kogoś znaleźć na lotnisku.

Zaczęłam słuchać tych rozmów, a potem zadzwoniłam do męża zapytać, czy wie, co się stało.

Powiedział mi, że był zamach na lotnisko w Brukseli i są ofiary śmiertelne.

Zamarłam.

 

Once I got to work I started checking the news when I realized that my phone reception was gone!

They blocked all the mobile connections.

Few minutes later my boss came and asked, what is wrong cause people where getting out of the metro station with completely black faces like there was a fire or something at the station.

Quickly we hear that there was another attack, this time in the metro!

Our office was 200m from the station, on the 8th floor. You could see through the window all the bodies that they were taking out and covering them with white sheets. The whole street got blocked, the building was on a lock down. The whole day we spend without news or being able to get out, scared that there might be more bombs around, as they were finding some suspicious packages all around...

I never cried that much. I was never as scared for my life, life of my friends and family.

That made me ready for the move and the next day we started planning it.

 

Kiedy dotarłam do pracy, zaczęłam przeglądać wiadomości.

Zauważyłam też, że zasięg mojego telefonu zniknął. Zablokowano wszystkie sieci telefonii komórkowych.

Kilka minut po moim wejściu do biura wpadła moja szefowa, pytając co się stało, bo ludzie z metra wychodzą osmoleni, jakby się tam paliło.

Za chwilę usłyszałyśmy, że był kolejny atak, tym razem na metro!

Nasze biuro było 200m od stacji, na 8 piętrze. Przez okna widziałyśmy jak wyciągają z budynków kolejne osoby i zakrywają je białymi prześcieradłami.

Cała ulica została zablokowana. Nasze biuro zostało zablokowane. Nikt nie był w stanie wejść ani wyjść.

Docierały do nas co i rusz informacje o kolejnych potencjalnych miejscach wybuchu, podejrzanych paczkach...

Nikt nie mówił nic na pewno.

Nigdy się tak nie bałam ani o swoje ani moich najbliższych życie.

To doświadczenie spowodowało, że następnego dnia zaczęliśmy planować przeprowadzkę.

 

It took us over a year to find the jobs, leave everything behind, pack the car and start new life.

What happened afterwards is a year of joy, successes and new adventures, which you can see below and in the gallery.

 

Rok zajęło nam znalezienie pracy, zakończenie wszelkich projektów, spakowanie się i rozpoczęcie nowego życia.

Co stało się potem to pasmo radości, sukcesów i nowych przygód, które w skrócie przedstawiam Wam poniżej oraz w galerii.

 

So here we go with the list of fantastic meetings and successes:

-The very next day after we arrived I met Melisa from @spread_your_gospel. If you do not follow her, you should!

-In September I became a face of one of my favourite retro-inspired brands: Natabo for her AW17 collection

-In October I co-organized the first Retro Weekend in Kraków, where I was responsible for the Pin-Up zone.

-In November my first picture was hanged in one of the Kraków's restaurants: Chez Nicholas

In a meantime I submitted my application for Miss Viva Las Vegas and got to the semi-final as the only one Polish Pin-Up

-In December the picture taken by Klaudia Bałazy landed on the cover of the UK magazine PinUpWorship. I also got in contact with the director of the biggest Boogie Festival in Poland: Polish Boogie Festival and he offered me a job as the Pin-Up zone organizer.

-January was really full of great events: the voting opened for Miss Viva Las Vegas, I got to be in the newspapers, radio and on TV!

-At the beginning of Feb I got to know, that I was chosen by the public to be one of the last 6 finalists for the Miss Viva Las Vegas Contest! I started collaboration with many brands, that wanted me to wear their products during the festival.

-In March the official information from Charleston Antique Mall was published, that I will be the one and only Pin-Up at their annual Retro Event! I also had another lecture during the Kogel Mogel retro Event, where I talked about the experience of Pin-Ups worldwide and what did that subculture did for them.

-April was a VEGAS time! I got to meet so many wonderful people and represent POLAND at the biggest Pin-Up contest in the world, as the first Polish Pin-Up. On top of that I got to shoot with one of my fav photographers: David Rocha <3

-In May I took part in Kogel Mogel Event again, sharing my Miss Viva Las Vegas experience :)

-June was super: I did 4 photoshoots and prepared the final program for Polish Boogie Festival Pin-Up Zone.

-July:  the first, Polish Pin-Up Zone that big took place! Poland haven't seen the Pin-Up event like that before, with so many stars in the same place. It was a great success and the director signed me up for the next year :D

-August: I am not letting myslef rest too much and started organizing the Pin-Up Zone for the October's edition of Kogel Mogel :)

Those are just Pin-Up related facts. I skipped all the retro meeting I have organized, as they are just a normal part of my life now ;) There is also more happening in my private life but let's leave it private for now :D

 

 

No to jedziemy z tym podsumowaniem:

-Dzień po naszym przyjeździe spotkałam się z hiszpańską retromaniaczką Melissą. Jeśli jeszcze nie śledzicie jej na Instagramie, to koniecznie zaglądnijcie na jej konto: spread_your_gospel.

-We wrześniu zostałam twarzą jedną z moich ulubionych marek, inspirowanych retro: Natabo.

-W październiku współorganizowałam pierwszą edycję Retro Weekendu w Krakowie, gdzie odpowiedzialna byłam za Strefę Pin-Up.

-W listopadzie moje zdjęcie zawisło w nowootwartej krakowskiej restauracji Chez Nicholas. W między czasie wysłałam swoje zgłoszenie do największego konkursu Pin-Up na świecie: Miss Viva Las Vegas i przeszłam do półfinału jako jedyna Polka!

-W grudniu zdjęcie zrobione przez Klaudię Bałazy wylądowało na okładce brytyjskiego magazynu: PinUpWorship.

Dodatkowo dostałam propozycję nie do odrzucenia od dyrektora największego festiwalu Boogie w Polsce: Polish Boogie Festival, żeby zorganizować Strefę Pin-Up podczas 14 edycji.

-Styczeń był kolejnym szalonym miesiącem: rozpoczęło się głosowanie publiczności na ostatnie 6 finalistek Miss Viva Las Vegas, opublikowano moje wywiady w Gazecie Krakowskiej oraz Tygodniku Podhalańskim, byłam także w radiu oraz Pytaniu na Śniadanie!

-Na początku lutego dowiedziałam się, że dostałam się do finałowej 12stki Miss Viva Las Vegas, jako pierwsza w historii Polka!

Rozpoczęła się moja współpraca z markami retro, które chciały, żebym nosiła ich wyroby podczas festiwalu.

-W marcu poprowadziłam kolejny wykład podczas targów Kogel Mogel, opowiadając o tym jak Pin-Up zmienił życie kobiet na całym świecie. Wyszło także oficjalne powiadomienie, że będę jako jedyna Pin-Upka podczas dorocznego dnia Retro w galerii anytyków w Las Vegas: Charleston Antique Mall .

-Kwiecień stał pod znakiem VEGAS! Nie tylko poznałam niesamowite osoby, reprezentowałam Polskę jako pierwsza Pin-Upka z naszego kraju, ale także udało mi się odbyć sesję zdjęciową z jednym z moich ulubionych fotografów: David Rocha.

-W maju po raz kolejny stanęłam na scenie Kogla Mogla z wykładem na temat moich wrażeń z konkursu Miss Viva Las Vegas.

-Czerwiec był niesamowicie bogaty w sesje! Dodatkowo zamknęłam program Strefy Pin-Up na Polish Boogie Festival.

-Lipiec: pierwsza tak ogromna polska Strefa Pin-Up, z tak dużą ilością gwiazd (w tym zagranicznych) odbyła się podczas 14tej edycji Polish Boogie Festival. Dyrektor festiwalu był tak zadowolony, że zaprosił mnie do organizacji za rok!

-I dotarliśmy do dnia dzisiejszego :) Od początku sierpnia nie obijam się, a już przygotowuję dla Was Strefę Pin-Up na kolejnej edycji Kogla Mogla!

To są tylko fakty związane z Pin-Upem, nie dodaję tutaj regularnych spotkań retro, jakie organizuję, bo są one dla mnie czymś zupełnie oczywistym.

Dużo dzieje się także w moim życiu prywatnym, ale to niech zostanie prywatne póki co ;)

 

 

 

 

 

Please reload